Co z tym mięsem w karmach?

PODSUMOWANIE

Pies czy kot nie potrzebuje mięsa – potrzebuje tego, co w mięsie jest zawarte, czyli białka i tłuszczu. Zawartość mięsa w karmie jest obecnie tematem wielu dyskusji, które nierzadko stają się bardzo zażarte, a czasem nacechowane emocjonalnie. W tym artykule podsumowujemy aktualny stan wiedzy na temat potrzeby wykorzystania mięsa w pokarmach dla psów i kotów. Ponieważ duża część publikowanych w mediach (szczególnie internetowych) informacji i opinii nie jest oparta na rzetelnych podstawach naukowych konieczne jest włączenie w tę dyskusję pozycji opartych na rzetelnych danych. Psy i koty są mięsożercami, ale nie oznacza to, że ich pokarmem ma być samo mięso. Wynika to z ich rzeczywistych potrzeb żywieniowych podsumowanych w normach żywieniowych (np. FEDIAF). Co za tym idzie zawartość samego mięsa (mięśni szkieletowych) nie jest kluczowa i nie określa faktycznej jakości odżywczej karmy. Prawda jest taka, że psy i koty potrzebują odpowiedniej ilości i jakości białka. Takie białko wraz z szeroką gamą innych niezbędnych składników odżywczych stanowi o kompletności pokarmu. Najważniejszych informacji na temat wartości odżywczej karm gotowych dostarczają podane na opakowaniu skład i analiza, które zawsze powinny być interpretowane łącznie. Należy podkreślić, że dla prawidłowego żywienia psów i kotów najbardziej istotne jest dostarczenie wszystkich niezbędnych składników pokarmowych, a ich pochodzenie z konkretnego surowca nie jest aż tak istotne pod warunkiem zachowania bilansu składników odżywczych i właściwej strawności pokarmu. Warto także pamiętać, że mięso, czyli mięśnie szkieletowe, nie zawiera wielu ważnych substancji odżywczych takich jak niektóre witaminy, minerały czy kwasy tłuszczowe. Natomiast karmy pełnoporcjowe – zgodnie z definicją są kompletne i zbilansowane. Oznacza to, że zawierają one odpowiednio dobrane surowce (ilościowo i jakościowo), które dostarczają wszystkich niezbędnych składników odżywczych dla danego gatunku zwierząt w dziennej porcji pokarmu.

Co za dużo to niezdrowo

Właściwe żywienie to żywienie optymalne, co oznacza, że pokarmu należy spożywać dokładnie tyle, ile potrzeba. Nie da się najeść na zapas. Dotyczy to tak samo człowieka, jak i psów czy kotów. Nieprawdą jest, że im więcej mięsa w pożywieniu tym lepiej dla zwierzęcia. W naturze zwierzęta żyją w stanie ciągłego lub sezonowego niedoboru pokarmu (w tym białka). W warunkach domowych problem niedoboru praktycznie nie występuje i uleganie potrzebie źle pojętej naturalności może przynieść więcej szkody, niż pożytku.

Mięsożerność- słowo, które może mylić

Słowo mięsożerność powstało z połączenia dwóch wyrazów- mięso i żerność, która stanowi historyczne określenie apetytu u zwierząt. Może to być mylące i prowadzić do błędnego rozumienia rzeczywistych potrzeb żywieniowych zwierząt mięsożernych. Nie wszyscy mięsożercy mają takie same wymagania pokarmowe. Znajdziemy gatunki zwierząt należących do rzędu Carnivora (łac. mięsożernych, czyli drapieżnych ssaków), które żywią się w praktyce wyłącznie pokarmami zwierzęcymi jak np. kotowate czy niedźwiedź polarny. Do mięsożernych należą gatunki, których dieta jedynie w pewnym stopniu składa się z tkanek zwierzęcych (np. niedźwiedzie czy szopowate), ale do tej grupy zalicza się również całkowitych roślinożerców jak panda wielka. Z tego względu niezwykle istotne jest, aby dobrze rozumieć „naturalność” diety danego gatunku, która musi bazować na aktualnych potrzebach i warunkach życia zwierząt. To, co naturalne dla dzikich kotowatych i psowatych nie jest naturalne i zdrowe dla domowych mruczków i „kanapowych” psów.

Mięsożerność nie oznacza jedzenia samego mięsa

Wielu opiekunów zastanawia się, czy ilość mięsa w karmach gotowych zaspokaja potrzeby ich mięsożernych kotów i psów. Aby odpowiedzieć na to pytanie należy uwzględnić dwie najważniejsze kwestie: co to jest mięso oraz jakie ma ono znaczenie w żywieniu psów i kotów? Po pierwsze zgodnie z definicją wymaganą prawem europejskim mięsem nazywa się mięśnie szkieletowe pochodzące od zwierząt rzeźnych. Pozostałe elementy tuszy takie jak: skóry, serca, wątroby, żołądki, jelita itp. nie są mięsem, lecz produktami pochodzenia zwierzęcego. Te produkty, czasem nazywane podrobami, stanowią bardzo wartościowy element diety mięsożerców. Można nawet powiedzieć, że w wielu przypadkach jest on bardziej wartościowy ze względu na zawarte w narządach wewnętrznych witaminy i minerały. Mięso (mięśnie szkieletowe) pod względem zawartości składników odżywczych jest źródłem głównie białka i tłuszczu, lecz jest niekompletne pod względem wielu substancji, które są niezbędne dla psa i kota – dotyczy to witamin, minerałów i niektórych kwasów tłuszczowych. Dla przykładu mięśnie szkieletowe zawierają wielokrotnie mniej wapnia niż potrzebuje pies czy kot. Zatem żywienie tych zwierząt wyłącznie mięsem jest niekorzystne i może prowadzić do poważnych zaburzeń zdrowotnych np. chorób ortopedycznych. Należy zatem jasno powiedzieć, że mięsożerność nie polega na zjadaniu jedynie mięsa w naszym ludzkim, kuchennym rozumieniu. W przypadku dzikich kotów to jedzenie całych zdobyczy (np. małych ssaków, ptaków, czy gadów), a dla dzikich psowatych to zjadanie zarówno mięśni jak i skóry oraz narządów wewnętrznych dużych zdobyczy. Mięśnie stanowią około 30-40% ciała zdobyczy dzikich mięsożerców. Reszta to skóra, narządy wewnętrzne, będące źródłem niezbędnych składników odżywczych nieobecnych w mięsie oraz kości, które w przypadku dużych zdobyczy nie są zjadane. Zatem mówienie o jedzeniu samego mięsa w odniesieniu do psów i kotów jest błędne.

Zapotrzebowanie żywieniowe psów i kotów

Potrzeby żywieniowe psów i kotów zostały już bardzo dobrze poznane. Wiemy, jakie substancje odżywcze i w jakich ilościach powinny znaleźć się w pokarmie dla naszych pupili. W normach żywieniowych opracowanych przez Europejską Federację Przemysłu Żywieniowego Zwierząt Domowych (FEDIAF) znajdziemy precyzyjnie określone ilości ponad 40 niezbędnych składników pokarmowych dla psów i kotów, które muszą być dostarczone w diecie. Jest to bardzo ważne z punktu widzenia prawidłowego żywienia, będącego warunkiem utrzymania zdrowia zwierzęcia. Optymalny pokarm powinien być kompletny i zbilansowany, co oznacza, że musi dostarczać wszystkich niezbędnych składników odżywczych w odpowiednich ilościach i proporcjach, niezależnie od źródła ich pochodzenia z konkretnego surowca, gdyż istotny jest bilans substancji pokarmowych.

Co oznacza pełnoporcjowość karmy gotowej?

Karmy gotowe określone na etykiecie, jako pełnoporcjowe zgodnie z wymogami powinny spełniać kilka warunków. Przede wszystkim dzięki swojej recepturze są kompletne i zbilansowane, a co za tym idzie mogą stanowić dla psa lub kota jedyne źródło składników odżywczych każdego dnia. Dodatkowo pełnoporcjowe karmy gotowe- zarówno suche jak i mokre- cechują się, właściwą strawnością, umożliwiającą przyswojenie substancji pokarmowych, stabilnością składu i odpowiednią smakowitością. Są także w pełni bezpieczne, co producenci muszą gwarantować zgodnie z obowiązującymi przepisami. W ten sposób karmy gotowe mają właściwą wartość odżywczą i zaspokajają potrzeby pokarmowe zwierząt, dla których są przeznaczone we właściwy i bezpieczny sposób.

Mit niskiej zawartości mięsa – skąd to się bierze?

Pełnoporcjowe karmy gotowe zawierają odpowiednią ilość mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego, tak by pokryć potrzeby pokarmowe psów albo kotów. Wynika to z definicji karmy pełnoporcjowej, czyli inaczej kompletnej i zbilansowanej. Pozostałe informacje na etykiecie mają na celu dokładne zidentyfikowanie i opisane produktu. Trzeba wiedzieć, że etykietowanie karm gotowych dla zwierząt, tak samo jak ich wytwarzanie, jest objęte licznymi regulacjami prawnymi. W wielu przypadkach są one bardziej restrykcyjne niż w odniesieniu do jedzenia robionego dla ludzi. Przepisy te mówią, co musi, co może lub co powinno znaleźć się na opakowaniu produktu. Istnieją także specyficzne – określone wytycznymi – formy zapisu informacji. Przykładem takich sformułowań są deklaracje zawartości składników takich jak np. mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego. Producent może opisywać zawartość danego składnika w karmie w formie ustalonych określeń, które wiążą się z konkretną wartością procentową. Dla przykładu określenie „z kurczakiem” znaczy, że w karmie zawarte jest co najmniej 4% kurczaka, a przez sformułowanie „bogate w łososia” rozumie się zawartość łososia na poziomie minimum 14%. Tego rodzaju oświadczenia nie określają całkowitej ilości mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego w karmie, a odnoszą się jedynie do danego rodzaju deklarowanego surowca. Gdyby karma zawierała tylko 4% mięsa nie spełniałaby warunku pełnoporcjowości, czyli nie dawałaby gwarancji, że zwierzę otrzyma wszystkie niezbędne ilości substancji odżywczych i energii w dziennej porcji. Mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego są ważnym składnikiem karm gotowych dla psów i kotów, a ich zawartość jest zależna od rodzaju produktu. W karmach mokrych mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego mogą stanowić nawet do 100% zawartości, a w karmach suchych od 20-70%. Z drugiej strony istnieją karmy na rynku pełnoporcjowe wegetariańskie, które pokazują, że obecność mięsa w karmie nie jest koniecznym składnikiem do ich zbilansowania.

Karmy gotowe – codzienna porcja zdrowia (oraz mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego)

Pełnoporcjowe karmy gotowe spełniają wymagania prawidłowego żywienia psów i kotów. Zarówno karmy suche jak i mokre są kompletne i zbilansowane, bezpieczne, stałe pod względem składu, a także charakteryzują się optymalną strawnością oraz smakowitością. Właściwie dobrane surowce (w tym mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego), czyli receptura karm gotowych warunkują spełnienie potrzeb pokarmowych zwierząt. Z punktu widzenia nauki o żywieniu psów i kotów najważniejszą kwestią jest zawartość i przyswajalność niezbędnych składników odżywczych w karmie, a nie ilość i rodzaj surowców, choć oczywiście do pewnego stopnia są to rzeczy powiązane. Pamiętajmy także, że mięso nie jest kompletnym pokarmem dla naszych pupili, a dieta całkowicie mięsna może być dla nich szkodliwa. Dużo zdrowszym rozwiązaniem jest stosowanie pełnoporcjowych karm gotowych – zarówno suchych jak i mokrych.

 

Adnotacja

Tekst został przygotowany przez zespół ekspertów POLKARMA w składzie:

Dr n. wet. Sybilla Berwid-Wójtowicz

Dr n. wet. Michał Ceregrzyn

Lek. wet. Małgorzata Głowacka

Dr inż. Jacek Wilczak

Mgr inż. Anna Maria Ziembińska

Możliwość komentowania jest wyłączona.